mamawniemczech blog

Na moim blogu opisuję codzienne życie mamy w Niemczech. Jestem dumną mamą chłopca i dziewczynki. Serdecznie zapraszam na mojego bloga! Komentarze mile widziane!

Wpisy z okresu: 10.2012

Halloween

Brak komentarzy

Dzisiaj Halloween – czas przygotować dynie :D Jedną już wczoraj ozdobiłam – pierwszy raz skrobałam w dyni a nie wycinałam. Bardzo fajny efekt mi wyszedł co możecie poniżej podziwiać :) Dwa zwory wydrapałam na jednej dyni bo mój synek chciał kota a ja czarownicę. wybraliśmy jeszcze szablon płonącej dyni i nietoperza, którego mamy zamiar wyciąć na największej – „halloweenowej” dyni.

 

Dziś jeszcze w planie muffinki z dyni i ciasteczka w kształcie nietoperzy :P Jak starczy czasu, to polepimy coś z masy solnej.

 

A oto kolejne dzieła:

miłego Halloween!

Zbliżają się chrzciny mojego chrześniaka i pragnę dla niego zrobić własnoręcznie wykonaną kartkę z życzeniami. Już jakiś rok temu zetknęłam się z nowym szałem – scrapbookingiem. Cytując za Wikipedią, Scrapbooking jest sztuką ręcznego tworzenia i dekorowania albumów ze zdjęciami i pamiątkami rodzinnymi. Nazwa pochodzi od ang. scrapbook, oznaczającego taki album. Oczywiście sztuka ta nie ogranicza się jedynie do robienia albumów. W ten sposób można stworzyć przepiękne arcydzieła, nie tylko kartki okolicznościowe, co zauważyłam przeglądając internet w poszukiwaniu natchnienia na moje dzieło.

Pierwszym moim dziełem była składana w kwadrat kartka urodzinowa dla teściowej, wykonana całkowicie samodzielnie, tzn bez kupowania „potrzebnych” elementów jakie oferują sklepy papiernicze, które upatrzyły, że sprzedaż wszelkich zawieszek, papierów, wytłaczaczy, maszynek i tym podobnych, to całkiem dochodowy biznes. Mając w domu dzieci, zbiera się wszelkie „skarby”, które potem można wykorzystać w zajęciach plastycznych. Co miałam w domu, to wykorzystałam. Jednak niektórych rzeczy nie da się „przeskoczyć” i dla uzyskania niektórych efektów potrzeba jednak sięgnąć do kieszeni i zaopatrzyć a to w szablony a to kwiatki czy perełki do ozdabiania. Właśnie wczoraj znalazłam aukcję urządzenia, które bardzo ułatwia pracę przy scrapbookingu i jest do dostania po dość okazyjnej cenie, spróbuję szczęścia.

Internet pełen jest stron poświęconych temu tematowi i mogłabym godzinami oglądać jakie niektórzy ludzie potrafią wyczarować cuda!

 

Poniżej moje pierwsze dzieło:

wzorowałam się na pomyśle z blogu 
http://warzeszki.pinger.pl/t/urodziny
(składana kartka ze zdjęciem w środku).

 

Nowe arcydzieła niebawem, gdy zaopatrzę się w potrzebne akcesoria. Planuję zrobienie kartkek na: urodziny, na 18;tkę, Dzień Babci i Dziadka, urodziny mojego syna, ślub i Komunię a kto wie co jeszcze mi wpadnie do głowy:P W osobnym wpisie postaram się pochwalić moimi cudeńkami z masy solnej:P W tym roku też mam w planach ale przy dwójce dzieciaczków nie zawsze starczy czasu.

Atak zimy :/

1 komentarz

w tym roku chyba przyszła szybciej niż zazwyczaj – ZIMA :/ zaczęło się rano od deszczu ze śniegiem a późnym popołudniem zaczął padać śnieżek i zrobiło się baaaardzo nieprzyjemnie :( Wracając z treningu postanowiłam poprawić sobie nastrój kupnem dyń na nadchodzące Halloween i zrobieniem sobie w domu herbatki marcepanowej z Teekane, polecam!

Dzisiaj i jutro w przedszkolu zorganizowano zajęcia plastyczne z wykorzystaniem materiałów „naturalnych”. Każde dziecko mogło wybrać sobie wycięty drewniany krążek i przynieść różne „skarby” – liście, szyszki, żołędzie, piórka … Jestem ciekawa co mój Fikaczek wyczaruje :)

Kolejne muffinki :)

Brak komentarzy

Dzisiaj postanowiłam upiec inną wersję muffinków, bardziej kaloryczną :) Jeśli macie na zbyciu jabłka, na przykład pomarszczone dwie sztuki, jak to było w moim wypadku, to właśnie takie muffinki są super sprawą :)

 

Oto co potrzeba:

- dwa małe jabłka

- paczka cukru waniliowego

- 1 duża łyżka cynamonu

- po 200 g masła i cukru

- 4 jajka

- 200 g mąki

- 1 duża łyżka proszku do pieczenia

- 1 duża łyżka kakao

- 30 g czekoladowych wiórków czy tam co mamy ochotę

- 2 duże łyżki płatków migdałowych

- po 50 g białej i brązowej kuwertury

 

Przygotowanie:

Jabłka obrać, usunąć nasienia i pokroić w małe kostki i wymieszać z cukrem waniliowym i cynamonem. Masło i cukier utrzeć, dodać jajka. Mąkę, proszek i kakao dodać i wymieszać. Jabłka, czekoladę i migdały dodać. Gotowe ciasto przełożyć do foremek muffinkowych lub bezpośrednio na blachę na muffinki po wcześniejszy jej natłuszczeniu. Piec w nagrzanym do 200 stopni (termoobieg) piekarniku 25 minut. Kuwerturę roztopić i przyozdobić nią upieczone muffinki. Można według uznania udekorować „Smarties” :)

Smacznego!

Moje wyszły pyszne!

Postępy Tusi

Brak komentarzy

Dzisiaj znów Tusia miała zajęcia z Heilpedagogin. Mała mogła być marudna bo w nocy się obudziła, po południu nie chciała o 12:00 zasnąć, tylko godzinę później. Jednak gdy po godzinie terapii zeszłam na dół, pani mi powiedziała, że dzisiaj wyjątkowo dobrze współpracowała. Najdłużej koncentrowała się na przekładaniu szklanych kuleczek do różnej wielkości kubeczków :) Terapeutka zaproponowała mi, że w ośrodku mogłabym wykonać test u ergoterapeuty, który by pomógł ocenić, czy taka terapia faktycznie byłaby potrzebna a jeśli by była, to terapeutka w porozumieniu z ergoterapeutką, w pracy z Tusią wykorzystywałaby też ćwiczenia ruchowe zalecane przez ergoterapeutkę.

Jak co roku w jesieni przedszkolaki jadą trzy dni w tygodniu do pobliskiego lasu aby obcować z przyrodą. Fikaczek coś gorączkował w weekend i do wczoraj był w domu. Dziś jednak zawiozłam go na zbiórkę do lasu. Nie  był rano zbyt szczęśliwy :/ O 12:00 odebrała go stamtąd mama jego najlepszego kolegi i zawiozła jeszcze na 2 h do przedszkola. Kiedy go odebrałam, rozpłakał się, dosyć przeżywa takie sytuacje gdy nie ma mnie przy nim ale cóż, musi się trochę samodzielności nauczyć … Gdy odstawiłam małego, szybko z Tusią na Kinderpark pojechałyśmy, chce żeby chodziła tam regularnie

Jak pisałam wcześniej u Tusi zalecono powtórne badanie słuchu. Dzisiaj całą rodzinką pojechaliśmy do przychodni. Najpierw na fotelu zasiadł Fikaczek i nawet powiedział pani doktor dlaczego do niej przyszedł – bo go boli brzuszek :P i uszko. faktycznie wczoraj wieczorem się skarżył i miał lekką gorączkę ale po ibupromie czuł się lepiej, ba u pani doktor wręcz tryskał energią :P Dał sobie zajrzeć do uszu, nosa i gardła. Na szczęście zapalenie ucha to nie było ale złapał lekką infekcję wirusową i 3 dni lepiej żeby został w domu. Potem siadła Tusia, musiała na kolanach u taty i nawet dobrze zniosła badanie, potem poszła na badanie słuchu do pomieszczenia obok. Wynik bdb a więc nie mamy się co martwić :)

Drogie mamy dzieci, które muszą chodzić ze swoimi pociechami do logopedy!

Jako że sama z moją dwójka odwiedzam tego specjalistę, postanowiłam podzielić się z innymi jakie ćwiczenia możemy wypróbować z dzieckiem w domu aby terapia szybciej przyniosła efekty. W moim przypadku chodzi o tak zwane reranie :P Cytując za stroną
http://www.mimowa.pl/reranie
: ”Jest to inaczej zwane rotacyzmem a  polega na nieprawidłowej wymowie głoski r. Właśnie odkryłam super stronkę z ćwiczeniami pomagającymi w terapii. Na stronce piszą, że należy zacząć od gimnastyki warg i języka. Aby uzyskać prawidłowe brzmienie „r”, najczęściej stosujemy przekształcenia dźwięków „t”, „d”, „l” w różnego rodzaju połączeniach. Gdy uda nam się wywołać „r”, możemy przejść do ćwiczeń utrwalających dźwięk. Najpierw trenujemy go w zbitkach spółgłoskowych „tr”, „dr”, potem w sylabach, wyrazach i zdaniach. Ćwiczymy kolejno nagłos, śródgłos i wygłos.”

Poniżej są różne ćwiczenia interaktywne, które mam nadzieję pomogą nam :)  Życzę powodzenia!

 

Aha również pomocny podobno jest film z ćwiczeniami logopedycznymi na stronie www.smokszczepan.pl Chrzestna Fikaczka ma nam na święta go sprezentować i zobaczymy jak będzie przyjęty :P

Niedawno zostaliśmy powiadomieni o powtórnym badaniu słuchu u małej a dziś pocztą dostaliśmy nowy termin na powtórzenie badania EEG. Termin wyznaczono nam na 22 października a więc dość szybko. Co mnie zastanawia, to to, że nie załączono żadnych wyników i uzasadnienia dlaczego badanie to ma być powtórzone :( Martwię się tym brakiem informacji ale spróbuję napisać do Dr. Vojty, może mi coś odpisze ….


  • RSS