mamawniemczech blog

Na moim blogu opisuję codzienne życie mamy w Niemczech. Jestem dumną mamą chłopca i dziewczynki. Serdecznie zapraszam na mojego bloga! Komentarze mile widziane!

Wpisy z okresu: 4.2015

Laparoskopia

1 komentarz

Juz jakiś czas niestety męczę się z bólami w dole brzucha. W końcu poszłam na kontrolę do ginekologa, o dziwo dostałam w ten sam dzień termin i mogłam co ważniejsze pójść na badanie bez dzieci bo mąż był wieczorem w domu. Lekarz stwierdził, że podejrzewa endometriozę ale żeby ją wykluczyć lub potwierdzić, muszę na pół dnia pójść na zabieg laparoskopii do kliniki. Zabieg odbywa się oczywiście w pełnej narkozie, więc po zabiegu będzie musiał mnie ktoś zawieźć do domu bo o prowadzeniu samochodu nie ma mowy. Trochę będzie logistycznego planowania co z dziećmi bo w szpitalu muszę być o 7:00 rano czyli już oznacza to, że Tusia busem do przedszkola nie pojedzie bo busik jest u nas o 6:45 … Fikacz do szkoły się prawdopodobnie spóźni a później, w zależności o której będę mogła wrócić do domu. mąż albo moja znajoma z tenisa mieszkająca na szczęście niedaleko szkoły, odbierze małego po południu ze szkoły. Termin operacji wyznaczono mi na 11. maja i oczywiście muszę wykonać wszelkie koniecznie przed operacją badania i odbyć w klinice rozmowę na temat narkozy … Całe szczęście, że wczoraj mogłam odwiedzić mojego lekarza rodzinnego i o dziwo rano wykonano wszystkie badania, dosłownie od stóp do głów :P (badanie krwi, EKG, ważenie, mierzenie, stawanie na jednej nodze, chodzenie po linie ….). Wyniki mają być we wtorek i dopiero z nimi mogę się zgłosić na rozmowę w szpitalu. Zobaczymy co wyjdzie z tych badań bo od dwóch tygodni męczą mnie napady suchego kaszlu :/

Dostałam niedawno od mamy w prezencie metalową formę do robienia większej ilości pierogów (tzw. pierożnica) i postanowiłam ją przetestować:) Dla zainteresowanych wygląda to mniej więcej tak: 
http://alejka.pl/pieroznica-forma-do-uszek-rewelacja.html
. Moja mama kupiła mi tą formę bodajże podczas wyceny jakiegoś zakładu przemyłowego. Koszt to 33 PLN.

Jak zrobić ciasto już wiem bo miesiąc temu miałam drugie podejście do pierogów i sprawdza mi się przepis: 200 ml ciepłej wody i 300 g mąki, nie dodaję jajka!

Jako, że mój mąż i syn wolą pierogi z mięsem, zabrałam się za zrobienie farszu, skorzystałam z tego przepisu:

www.kuchniatosztuka.blogspot.de/2014/01/pierogi-z-miesem

Miałam już zmielone 500 g mięsa, więc nie musiałam się bawić maszynką. Podsmażyłam cebulkę na 2 łyżkach oleju, dodałam wyciśnięty czosnek, przyprawy (majeranek, oregano, bazylia), dodałam 3 łyżki rosołku. Surowe mięso mieszałam z cebulką, bułką tartą (wcześniej lekko namoczonej w rosole) i jajkiem. Następnie na stolnicy rozwałkowuję ciasto, posypuje formę do pierogów mąką, kładę na niej rozwałkowane ciasto, następnie w każde zagłębienie wkładam farsz. Następnie znów rozwałkowuje ciasto i przykrywam nim formę. Wałkuję cała formę, odkrawam nadmiar ciasta i gotowe pierogi wyciskam z formy, gotowe! Za jednym zamachem 19 pierożków:) Ciasta starczyło mi jeszcze na zrobienie 10 pierożków w 2 turze :) Farsz wyszedł mi niestety troszkę za „blady” w smaku bo boję się zawsze, że przedobrzę a mąż niestety nie może jeść zbyt pikantnie ale myślę, że jest to do dopracowania:)

Jeśli chodzi o opinię na temat pierożnicy, to trochę problemów sprawiało mi przełożenie rozwałkowanego ciasta na formę ale na pewno ćwiczenie czyni mistrzem, więc będę na pewno jeszcze próbować tym bardziej, że uwielbiam pierogi! Następnym razem będą moje ulubione ruskie:)

Co prawda póki co upały się jakoś u nas skończyły ale, że miałam w domy przygotowane składniki na domową lemoniadę, postanowiłam ją wreszcie wyprodukować :) Przepis znalazłam tutaj 

Potrzebujemy:

- 1 cytryna – dałam 3

- 2 limonki (lub dodatkowa cytryna) – dałam 2

- cukier lub miód do smaku (dałam 4 łyżki) – dałam 2

- 3 zklanki wody niegazowanej – ja dałam 1,5 l gazowanej (ok. 5 większych zklanek)

 

Przygotowanie:

Limonki i cytrynę dokładnie umyć, sparzyć, zetrzeć skórkę i wycisnąć sok. Do startej skórki i soku dodać miód/cukier  i zmiksować za pomocą blendera do momentu, kiedy cukier całkowicie się rozpuści. Przecedzić przez sitko. Do przecedzonego soku dodać wodę i wymieszać. Najlepiej smakuje schłodzona.

 

Pycha!

Dzisiaj odbył się pierwszy mecz piłkarski w nowym sezonie. Zbiórka była o 9:00 pod klubem a na 10:00 Fikaczek pojechał z tatusiem do pobliskiego Manching. W tym roku trenerzy zdecydowali, że dzieciaki takie zrobiły postępy w graniu, że zameldowali ich na mecze do grupy F3-Jugend (a nie G-Jugend), cokolwiek to znaczy :) Jedyne co zrozumiałam to to, że jest to specjalna grupa dla dzieci z rocznika 2008 i młodszych. Fanem piłki nożnej niestety nie jestem, więc tym bardziej w przepisach się nie orientuję :) W każdym razie drużyna Fikaczka wygrała 4:2 a ostatniego gola w meczu strzelił nasz syn :)

Wreszcie piatek … Po normalnym piatkowym „mlynie” – zawozenie dziecka do szkoly z mezem, potem zawozenie meza do pracy, zakupy (godzina zeszla bo zakupy z kartka w reku i czytaniem etykiet …), potem chwila w domu ale nie odpoczynek tylko pranie, prasowanie i ukladanie, szybko na 12:15 po syna do szkoly, do logopedy, do domu i trening pilku noznej, czekanie tam na corke az wroci z przedszkola busikiem, wywiezienie zielska z ogrodka i Gelbe Sackow – wreszcie do domu jeeeesc! Na szczescie meza nie musialam odbierac z pracy, bo wrocil z kolega. Wieczorem kiedy dzieci poszly spac, moglam zabrac sie za drugie podejscie do domowego pasztetu na  chlebek. Skorzystalam po dlugich poszukiwaniach z tego przepisu: http://passionfruit.blox.pl/2010/12/Latwy-pasztet-domowy.html, bo zalezalo mi na w miare szybkim efekcie i nie zapapraniu calej kuchni i spedzaniu wiele czasu na przygotowaniach. W zeszlym roku probowalam swoich sil z tym przepisem; http://nikolodkuchni.blogspot.de/2012/11/pasztet-drobiowy-do-soiczkow.html ale niestety nie mialam dobrych doswiadczen bo sloiczek (z mojej winy) eksplodowal mi podczas pasteryzowania w piekarniku a te sloiczki co sie zapasteryzowaly, to po otwarciu pasztet byl lekko plynny i nie pachnial za dobrze, czyli cos musialam zle zrobic :/

Dzisiejszy przepis byl bardzo prosty i zawieral w porownaniu z innymi przepisami zdecydowanie mniej skladnikow – jedynie:

2 piersi kurczaka
25 dag wątróbki kurzej
8 dag masła ( ok. 1/3 kostki)
1 łyżeczka majeranku
ok. 1/2 łyżeczki czarnego pieprzu
sól – do smaku

kilka plastrów boczku
2 łyżki masła

olej do smażenia
ziele angielskie, liść laurowy, pieprz, sól – do gotowania kurczaka

Indyka dalam okolo 400-500 g z piersi indyka 800 g, ktora dzis kupilam, i 300 g watrobki z kurczaka. Oczywiscie po fakcie sie zorientowalam, ze ugotowalam indyka bez przypraw :/ Watrobke przyrumienilam na patelni, zdjelam watrobke i roztopilam nieco ponad 1/3 masla. Zrobilam to na oko bo mialam akurat maslo ktore mi sie konczylo i nie bylo juz w postaci kostki wiec trudno bylo odmierzyc dokladnie. Ugotowane mieso i watrobke zmiksowalam na gladka mase i dodawalam roztopione maslo, doprawilam do smaku sola i pieprzem (u mnie bialym), troche vegeta natur, majerankiem i tymiankiem. Na koniec przyrumienialam troche tluszczyku z szynki i nalozylam na wierzch pasztetu upchanego do ok 300 ml sloiczka. Sloiczek wstawilam do stezenia do lodowki i jutro czekam na efekty. Podczas pakowania pasztetu do sloiczka probowalam i smakowalo nawet w miare, zobaczymy jak bedzie ze smarowaniem na kanapkach no i czy przypadnie do smaku Rodzince :)

W razie czego mam do wykorzystania jeszcze te przepisy:

http://kuchniatosztuka.blogspot.de/2014/02/pasztet-z-kurczaka-najlepszy-przepis.html?showComment=1429294610761#c1216479860415006721  ale tu musi byc koniecznie kurczak bo wedlug autorki bloga, indyk nie ma tyle tzw. kleju co kurczak.

 

A tu jedwabisty pasztecik takze z kurczaka: http://wwwpysznejedzonko.blox.pl/2011/07/Jedwabisty-pasztecik-drobiowy-z-majerankiem.html

Witam ponownie po krotkiej przerwie spowodowanej wyjazdem na Swieta do Rodzicow i obchodami 60. urodzin mamy. Bylo super rodzinnie bo i tesciowie zajechali do Polski bo rowniez ich zaprosila mama na przyjecie do Palacu Wiekszyce, gdzie organizowala impreze:) Dla zainteresowanych odwiedzeniem tego zabytku  niecala godzine drogi od Pyskowic i Gliwic odsylam do linka: 
http://www.palacwiekszyce.pl/

W weekend trzeba bylo niestety wracac do domku i od nowa szara rzeczywistosc …. Aby ja sobie troche umilic, postanowilam sobie zafundowac domowe spa. Zaczelam od wlasnej roboty peelingu z sody oczyszczonej, ktorej mam w domu na peczki bo czesto ja wykorzystuje do sprzatania i wielu innych rzeczy, warto poczytac w necie ile rzeczy mozna z nia robic,polecam! A wiec przepis na domowy peeling znajdziecie tutaj. Zmieszalam po prostu lyzke sody oczyszczonej i dodalam do niej tyle lagodnego zelu do twarzy (u mnie byl to zel do mycia twarzy z kolagenem) aby powstala papka i gotowe:) Maseczke trzymalam na twarzy okolo 10 minut i splukalam woda. Efekt byl super! Skora miekka w dotyku. Pozniej przyszedl czas na przygotowanie maeczki ze spiruliny, o ktorej dowedzialam sie kiedys z „Dzien dobry TVN” i postanowilam sprobowac. W spiruline czyli nic innego jak algi morskie zaopatrzylam sie w sklepie zielarskim w Polsce (koszt ok 8 zl za opakowanie) i do dziela! Przepis znalazlam znow w necie, tu. Muze tylko lojalnie ostrzec, o czym doczytalam w internecie, ze spirulina ma niezbyt zapach, jak pokarm dla rybek:P Zeby jakos to zniesc, dodalam troche olejku lawendowego i bylo spoko. Dodatkowo taki olejek tez dobrze robi skorze twarzy bo goi podraznienia a moja buzia ma ich sporo…. Maseczke trzymalam okolo 15 minut i caly czas uwazalam, zeby nie zaschla mi na twarzy bo wtedy latwo o podraznienia Po prostu co jakis czas psikalam woda termalna Avene.

Dla zainteresowanych garsc informacji o spirulinie znaleziona w necie (ZRODLO: http://mystraighthair.blogspot.de/2012/12/spirulina-na-wosy-i-twarz-moja-opinia.html):

Co kryje się pod tajemniczą nazwą?

Spirulina jest prostym jednokomórkowym organizmem. Spirulina pochodzi z zielonych alg (cyjanobakterii) z rodzaju Arthrospira należących do rzędu Oscillatoriales. Jej wspaniałą właściwością jest to, że wzmacnia odporność 20 razy mocniej niż aloes. Algi są bardzo dobrze przyswajalne przez nasz organizm. Porównując: 1 g Spiruliny zawiera tyle wartości odżywczych, co 1 kg warzyw (!). Spirulina  normalizuje poziom cholesterolu we krwi. Poprawia wzrok, stan włosów i paznokci.

Co zawiera spirulina?

  • Białka- aż 70%
  • Witaminy- spirulina zawiera 20 razy więcej karotenu niż marchew. W jej skład wchodzą również:  witamina B12, witamina B1, witamina B2, witamina B6, inozytol, kwas nikotynowy (niacyny), kwas foliowy, kwas pantotenowy, biotyna i witamina E (tokoferol).
  • Makro i mikroelementy- wapń, magnez, żelazo, fosfor, potas, sód, cynk, selen, chrom, lit, mangan i inne;
  • NNKT- Nienasycone kwasy tłuszczowe ;W spirulinie szczególnie sporo jest kwasu linolowego oraz linolenowego.
  • Chlorofil – Ma niezwykle korzystny wpływ na organizm – oczyszcza z trujących metali ciężkich;

Jak stosować spirulinę?

Stosowanie wewnętrzne
Spirulinę spożywczą można jeść, ale uwaga (!) tylko 1 łyżeczkę dziennie. Nie wolno przekraczać dozwolonej dawki ze względu na to, że przekroczenie dziennej dawki witaminy A jest szkodliwe dla organizmu. (1 łyżeczka spiruliny dziennie  dostarcza 95% dziennego zapotrzebowania na tą witaminę).
Spirulina jedzona regularnie oczyszcza, wzmacnia i uodparnia organizm.

Spirulina na skórę

Spirulina poprawia ukrwienie skóry, reguluje pracę gruczołów łojowych (pomocna jest w walce z trądzikiem) i poprawia koloryt skóry. Spirulina ma również właściwości uelastyczniające i zapobiega powstawaniu czerwonych pajączków. Pomaga też ściągać pory i maksymalnie odżywić skórę. Ma właściwości odmładzające i antycellulitowe.

Można wykonywać maseczki ze spiruliny. 

1. Sama spirulina
2 łyżeczki spiruliny nalezy wyieszać z wodą lub hydrolatem, aby otrzymać gęstą pastę, łatwą do nałożenia na twarz. Nałożyć na twarz, szyję i dekolt. Zmyć letnią wodą po 20 min.

2. Spirulina + kefir
1 łyżeczkę  Spiruliny wymieszać z 1 łyżeczką miarową kefiru lub jogurtu naturalnego. Składniki rozrobić w wodzie mineralnej niegazowanej tak, aby powstała konsystencja gęstej papki. Nałożyć na twarz, szyję i dekolt. Zmyć letnią wodą po około 20 minutach.

3.Inne dodatki
Do przygotowania maski możemy prócz spiruliny dodawać różne półprodukty- witaminy, glinkę, kremy. Ważne, by nakładać maskę na oczyszczoną twarz.

Co powoduje spirulina i dlaczego warto ją stosować?

  • intensywnie nawilża wysuszoną i zmęczoną skórę całego ciała
  • mocno odżywia i ujędrnia
  • poprawia wygląd i koloryt skóry- poprzez poprawę krążenia
  • pomaga zlikwidować trądzik oraz zmiany skórne spowodowane trądzikiem
  • likwiduje niepożądane wypryski przebarwienia oraz zaczerwienienia
  • przynosi ukojenie popękanej i łuszczącej się skórze
  • wspomaga likwidację cellulitisu
  • oczyszcza organizm z toksyn
  • odmładza, działą przeciwzmarszczkowo
  • poprawia napięcie naskórka oraz stymuluje proces jego odnowy
  • reguluje wydzielanie sebum oraz wyraźnie zmniejsza przetłuszczanie się skóry
  • hamuje rozwój bakterii zmniejszając skłonność do powstawania ropnych zmian
  • dostarcza wiele witamin, mikro i makroelementów

  • RSS