mamawniemczech blog

Na moim blogu opisuję codzienne życie mamy w Niemczech. Jestem dumną mamą chłopca i dziewczynki. Serdecznie zapraszam na mojego bloga! Komentarze mile widziane!

Wpisy z okresu: 8.2015

Razem z mężem bardzo lubimy jeść ciabattę. Ta ze sklepu zdecydowanie za szybko znika (jeden chlebek starcza do obiadku jak dzisiaj na przykład:P), w dodatku te sklepowe chlebki są bardzo małe … Postanowiłam więc poszukać w Internecie przepisu na to pyszne pieczywko i oto na co się natknęłam:

Na blogu http://www.lovingit.pl/blog/domowa-ciabatta-a-jednak-mozna-upiec-idealna-ciabatte-w-domu/ znalazłam przepis:

Podaję przepis na 3 ciabatty, pieczone w podłużnych formach (dł. 25 cm)

Podstawowy przepis pochodzi stąd

Czego potrzebujesz? 

600 g mąki pszennej

25 g (możesz dać więcej) świeżych drożdży

450 ml ciepłej wody

czubata łyżeczka cukru

czubata łyżeczka soli

 

Jak to zrobić? 

Najlepiej wszystko zacząć wieczorem :) Przez noc ciasto wyrośnie i będziecie mogli upiec swoje ciabatty na późne, leniwe śniadanie :)

1. W misce wymieszaj mąkę z solą

2. W wodzie rozpuść drożdże i wsyp cukier

3. Wlej wodę do mąki i zamieszaj niedbale. Chodzi tylko o połączenie składników, nie ma mowy o długim wyrabianiu ciasta. Zamieszaj i odstaw. Przykryj miskę ściereczką lub folią aluminiową. Odstaw na noc.

ciabatta

 

 

4. Dzień dobry! :) Rankiem ciasto wyłóż na stolnicę i podsyp mąką. Ciasto będzie luźne. Podziel na trzy części. Tutaj możesz dodać, np. suszone pomidory, oliwki, świeże zioła. Każdą z części ciasta złóż na cztery części, tak jakbyś składał każdy bok czworokąta do środka.  Delikatnie naciągnij ciasto i uformuj prostokąty (wielkości foremki do pieczenia). Każdą część obsyp mąką, ułóż łączeniem do dołu, przykryj ściereczką i odstaw na dobrą godzinę.

ciabatta

5.  Włącz piekarnik na 250 stopni i wstaw do niego foremki wyłożone papierem do pieczenia. Kiedy piekarnik osiągnie tę temperaturę, wyjmij foremki (będą bardzo gorące!) i przełóż do nich ciasto. Każdą foremkę przykryj szczelnie folią aluminiową. Wstaw do piekarnika na 30 minut. Po 30 minutach zdejmij folię i zostaw jeszcze 15 minut w piecu.

6. Wyjmij z piekarnika i poczekaj aż lekko przestygną. I już, gotowe! :) Ochów i achów nie będzie końca, naprawdę :)

ciabatta

 

Muszę przyznać, że chlebek ten próbowałam jakiś czas temu zrobić ale nie zostawiłam ciasta przez noc, tylko po kilku godzinach w ciągu dnia próbowałam robić, niestety mimo podanych składników, ciasta starczyło mi ledwo na 1 formę ale było pyszne :)

Jako, że mieszkam na Bawarii nie mogłam kiedyś nie natknąć się na bawarską obazdę czyli pastę serową. Pierwszy raz zetknęłam się z nią, gdy byliśmy zaproszeni na typowo bawarskie wesele. Pastę taką można bez problemu kupić w każdym sklepie spożywczym, oczywiście w zależności od producenta, smak ten może się różnić.

W zeszłym tygodniu mieliśmy gości z Krakowa i podczas wycieczki statkiem na Dunaju zamówiliśmy właśnie obazdę z breclami i goście byli nią zachwyceni. Przeczytaliśmy jakie są składniki i tego samego dnia zaopatrzyliśmy się w: ser camembert, cebulę, ewentualnie serek wiejski, słodką paprykę i … to wszystko. W Internecie znalazłam taki przepis (za http://kuchniaalicji.blogspot.de/2008/10/obazda-czyli-bawarska-pasta-serowa.html):

1 serek Camembert
1-2 łyżki miękkiego masła
100-150g serka typu Bieluch lub gładkiego twarożku
1 mała cebula
sol, pieprz
papryka czerwona słodka i szczypta ostrej
kminek
szczypiorek do posypania albo krążki czerwonej cebuli (opcjonalnie)

Miękki Camembert rozdrobnić widelcem – w powstałej później masie maja być widoczne kawałeczki sera- dodać masło, serek -twarożek i drobniutko pokrojoną cebulę.
Wszystko wymieszać dokładnie, doprawić sola, pieprzem, paprykami (papryki słodkiej ma być stosunkowo dużo, ma lekko zabarwic pastę na pomarańczowo), kminkiem . Wymieszać i odstawić na trochę , żeby się ,, przegryzło „. Udekorować szczypiorkiem lub krążkami cebuli. Podawać z preclami i rzodkiewką.

 

PYCHA! Polecam!

Witam ponownie,oj urlop rozleniwia, w dodatku pobyt naszych gości też mi miło upłynął bo żeby im się u nas nie nudziło, jeździłam z nimi na niedalekie (z powodu nogi) wycieczki. Zaliczyliśmy pobliskie muzeum Audi, rejs po przełomie Dunaju i zamek Rosenburg, w którym odbywały się pokazy ptaków drapieżnych, super sprawa :)

 

 

Dzieciaki nasze sprzedane dziadkom i co wieczór kontaktujemy się na Skypie. Wczoraj właśnie dostaliśmy wiadomość dnia: nasz syn zgubił wreszcie pierwszego mleczaka i chodzi dumnie szczerbaty :) Trochę to trwało bo prawie miesiąc temu zaczął mu się pierwszy mleczak ruszać.

Rok szkolny skończył się u nas 31. lipca. Córka jeszcze pierwszy tydzień sierpnia jeździła na tzw. dyżur feriowy do przedszkola, na szczęście z tej okazji busik przyjeżdżał dopiero o 8;00 rano:) Fikaczek za to miał wolne i towarzyszył mi pierwszy tydzień wakacji przy opiece nad Tageskind. Po 2 tygodniach od operacji stopy (hallux) znów musiałam pracować i to cały tydzień zamiast 3 dni jak zwykle, żebym miała odpracowany nadchodzący we wrześniu urlop w Chorwacji. Niestety cały tydzień towarzyszyły nam upały więc musieliśmy szukać zajęć w domu. Nie było łatwo bo zoperowana noga mimo iż z dnia na dzień coraz lepiej, jednak chodzenie w specjalnym bucie i to w dodatku na samej pięcie na dłuższą metę jest denerwujące i co tu mówić – bolesen, ojj tak plecy mi dokuczają ale jeszcze 3 tygodnie w bucie:)

Kiedy tydzień się skończył, przyjechali moi rodzice i na drugi dzień zabrali dzieciaki na dłuuugie wakacje do Polski :) Dla mnie oznacza to niestety tylko 2  tygodnie urlopu bo tyle nie bedzie przychodziło do mnie Tageskind ale dobre i to :) Nie będę się na pewno nudzić bo w domu zawsze się znajdzie coś do roboty na co zazwyczaj nie ma tyle czasu kiedy dzieciaki są w domu :) Dodatkowo niedługo odwiedzi nas rodzina wracająca z wakacji we Włoszech :)


  • RSS