Kilka dni temu wybralismy sie z dziecmi na noc z nietoperzami:) Przypadkowo bedac w bibliotece natrafilam na broszurke towarzystwa przyrodniczego organizujacego roznego rodzaju projekty, obserowanie roznych gatunkow ptakow czy wlasnie nietoperzy. Spotkanie mialo odbyc sie o 21 w piatek i trwac dwie godziny. Zaproponowalam dzieciakom ten pomysl, bo syn interesuje sie nietoperzami, corka reaguje roznie, zazwyczaj strachem na rozne zwierzeta ale odkad mowi, ze ma juz prawie 6 lat, to sie juz nie boi, dlatego powiedziala, ze tez chce jechac zobaczyc. Wypozyczylam wiec szybko ksiazke o nietoperzach i poszlam po dzieciaki do szkoly.

Na wycieczke wybralismy sie cala rodzinka, niestety w deszczu ale na miejscu rozpogodzilo sie. Czekalismy chwile az sie zbiora wszyscy zainteresowani, dzieciaki w tym czasie odwiedzily rozne instalacje przedstawiajace planety ukladu slonecznego. Wreszcie sie zaczelo :) Dwoch zapalencow nietoperzy opowiadalo dzieciom w jaki sposob porozumiewaja sie nietoperze (moj syn mial klaskaniem pokazac jak powstaja dzwieki, ktore odbieraja nietoperze), pokazywal zdjecia roznych gatunkow nietoperzy, opowiadali gdzie nietoperze nocuja a gdy zaczelo sie lekko sciemniac poszlismy w kierunku stawu szukac nietoperzy. Panowie mieli odpowiedni sprzet, dzieki ktoremu mozna bylo wylapac dzwiek jaki wydaja lecace nietoperze a wtedy wlaczali latarke i nad woda mozna bylo zobaczyc kilka okazow. Syn byl wniebowziety gdy mogl sam poslugiwac sie urzadzeniem i wypytywal pana gdzie mozna takie cos kupic:P

Corce sie podobalo ale kolo 22:30 zaczela juz mowic, ze jest spiaca i chce wracac do domu wiec mimo protestow syna, trzeba bylo wracac ale obiecalismy im, ze jeszcze na takie spotkanie przyjedziemy, koniec sierpnia cos podobnego organizuje jakies inne stowarzyszenie :P