mamawniemczech blog

Na moim blogu opisuję codzienne życie mamy w Niemczech. Jestem dumną mamą chłopca i dziewczynki. Serdecznie zapraszam na mojego bloga! Komentarze mile widziane!

Wpisy z okresu: 7.2016

W Niemczech bardzo popularny jest owocowy deser Rote Gruetze czy to w wisni lub czerwonych owocow. Najpopularniejszy jest oczywiscie firmy Dr. Oetker, ktora ma swoja cene i jesto kupienia w 2 wersjach – okolo 150 g opakowanie podzielona na dwa pojemniczki – jeden z sosem – lub jeden okolo pol litrowy kubeczek samego deseru. Postanowilam sama zrobic taki deserek bo w ogrodku mialam akurat wysyp wisni i myslalam, ze wykonanie takiego deseru jest bardzo skaplikowane ale po przejrzeniu wielu stron internetowych, przekonalam sie, ze to mega szybkie i proste :)

Na blogu wielkie zarcie znalazlam super przepis (wyprobowany):

Składniki:

300g mrozonych lesnych owocow 
sok do picia (z czarnej porzeczki,
wisniowy lub malinowy) lub woda
cukier
* cukier wanilinowy
* kieliszek wina lub innego alkoholu (dla
dzieci alkoholu oczywiscie nie dodawac)
* szczypta cynamonu ( ja nie dodaje )

1 lyzka maki ziemniaczanej
rozpuszczona w troche soku.
To jest tylko przyklad, ja czesto robie z mrozonych wisnimalin albo jagod. Owoce z kompotu tez moga byc, ale sos juz nie jest taki dobry.

Opis:

Zamrozone owoce zalac sokiem, winem i podgrzac do gotowania, zagescic maka ziemniaczana, chwilke zagotowac (nie za dlugo bo owoce sie ugotuja i beda jak z kompotu). Dodac cukier wg. smaku, ew. szczypte cynamonu.

Ilosc soku mozna wlewac dowolnie, zalezy ile chce sie miec sosu. Maki tyle, zeby sos byl mniej wiecej troche rzadszy  niz kisiel.

Smacznego

Moj syn od zawsze lubi prace plastyczne. „Mamooo mozemy cos basteln?” slysze mniej wiecej co drugi dzien …. Dzisiaj znow robimy domowa mase solna a moj Fikacz bedzie z niej robil znowu rozne dinozaury. Masa solna jest swietna zabawa dla calej rodziny, dodatkowym plusem dla dziecka jest pobudzanie  kreatywnosci i wyobrazni oraz rozwoj motoryki.

 

Podaje Wam sprawdzony przepis na mase solna (za 
http://wizaz.pl/Dziecko/Jak-zrobic-mase-solna
):

Do zrobienia masy solnej potrzebujesz zaledwie 4 składników w odpowiednich proporcjach. Są to:

  • sól – szklanka;
  • mąka (najlepiej typ 450) – szklanka;
  • mąka ziemniaczana – pół szklanki;
  • letnia woda – ok. pół szklanki.

Przygotowanie: w głębokiej misce dokładnie wymieszaj wszystkie składniki i ugniataj ciasto. Należy wyrabiać je około 10 minut, gdyż masa musi zrobić się elastyczna – powinna przypominać ciasto na pierogi (lub inaczej: mieć konsystencję plasteliny).

Rada: Jeśli ciasto będzie za rzadkie dodaj odrobinę mąki pszennej.

Jeśli chcesz nadać masie solnej piękny kolor, wykorzystaj naturalne barwniki – podczas wyrabiania ciasta do masy możesz dodać odrobinę kakao czy kurkumy. Może to być również cynamon, papryka lub dowolnie wybrany przez ciebie barwnik.

Z przygotowanego ciasta można tworzyć przeróżne figurki: samochód, zwierzaki, słoneczka, serduszka – tu wszystko zależy od wyobraźni malca.

Jeśli dziecku nie przypadnie do gustu modelowanie, możecie rozwałkować ciasto i wykrawać z niego przeróżne wzory wykorzystując zwykłe foremki do ciasteczek.

Rada: jeśli zostanie wam niewykorzystana masa solna, nie wyrzucaj jej! Wystarczy, że owiniesz ją folią spożywczą i włożysz do szczelnego pojemnika. Przechowywana w chłodnym miejscu nie straci swoich właściwości jeszcze przez kilka dni.

Gotowe dzieła małego artysty należy pozostawić do wyschnięcia – możesz położyć je na kaloryferze lub w innym ciepłym miejscu. Takie suszenie wymaga sporo cierpliwości – może to trwać nawet dwa dni. Dla niecierpliwych dobrym pomysłem jest wstawienie blachy z figurkami do rozgrzanego piekarnika (max. 100 stopni) na około półtorej godziny. Figurki będą gotowe, gdy zmienią kolor (delikatnie zbrązowieją).

Dzisiaj mialam spotkanie w szkole w sprawie zapisow do szkoly. Kilka dni temu sie dowiedzialam, ze corka pojdzie jednak od wrzesnia do pierwszej klasy (tzw. klasy diagnozowej, w ktorej dzieci sa wspierane w nauce) w szkole, do ktorej chodzi juz 2 lata jej braciszek:). Nauczycielka obserwowala corke i stwierdzila, ze dla jej dobra lepiej poslac ja do 1 klasy niz zostawic na rok w zerowce bo wowczas musialaby isc w drugim roku do zwyklej podstawowki, a tam mialaby trudnosci i by sobie nie poradzila. Dodatkowo w tym miesiacu konczy 6 lat, wiec istnieje obowiazek szkolny. Jak zwykle znow wypelnialam i podpisywalam kilkanascie papierow, musialam przedstawic akt urodzenia i ksiazeczke zdrowia (najwazniejsze bylo aktualne badanie U9), wszelkie telefony alarmowe i nasze dane mialam juz wczesniej podane bo miesiac temu zapisywalam w tej szkole corke do zerowki:P Jutro o 19:00 pierwsze spotkanie dla pierwszoklasistow i dowiem sie ktora z dwoch nauczycielek (jest tyle dzieci, ze beda dwie pierwsze klasy) bedzie wychowawczynia Tusi.


  • RSS