Dzisiaj mialam spotkanie w szkole w sprawie zapisow do szkoly. Kilka dni temu sie dowiedzialam, ze corka pojdzie jednak od wrzesnia do pierwszej klasy (tzw. klasy diagnozowej, w ktorej dzieci sa wspierane w nauce) w szkole, do ktorej chodzi juz 2 lata jej braciszek:). Nauczycielka obserwowala corke i stwierdzila, ze dla jej dobra lepiej poslac ja do 1 klasy niz zostawic na rok w zerowce bo wowczas musialaby isc w drugim roku do zwyklej podstawowki, a tam mialaby trudnosci i by sobie nie poradzila. Dodatkowo w tym miesiacu konczy 6 lat, wiec istnieje obowiazek szkolny. Jak zwykle znow wypelnialam i podpisywalam kilkanascie papierow, musialam przedstawic akt urodzenia i ksiazeczke zdrowia (najwazniejsze bylo aktualne badanie U9), wszelkie telefony alarmowe i nasze dane mialam juz wczesniej podane bo miesiac temu zapisywalam w tej szkole corke do zerowki:P Jutro o 19:00 pierwsze spotkanie dla pierwszoklasistow i dowiem sie ktora z dwoch nauczycielek (jest tyle dzieci, ze beda dwie pierwsze klasy) bedzie wychowawczynia Tusi.