mamawniemczech blog

Na moim blogu opisuję codzienne życie mamy w Niemczech. Jestem dumną mamą chłopca i dziewczynki. Serdecznie zapraszam na mojego bloga! Komentarze mile widziane!

Wpisy z tagiem: badanie słuchu

Dzisiaj bylismy znow w Centrum Dziecka w Monachium – oba maluchy mialy dzis terminy u lekarzy – tym razem u logopedy i laryngologa (po niemiecku Hals-Nasen-Ohr, HNO). Dodatkowo obydwoje mieli badanie sluchu a Fikaczek dodatkowo jeszcze badanie EEG. Wczoraj wieczorem pozno wrocilam ze szkolenia Tagesmutter i zapomnialam meza poprosic zeby malemu wymyl glowe a trzeba to zrobic przed tym badaniem wiec rano o upiornej godzinie (po 06:00 rano) czekalo mnie mycie glowy naszemu pierworodnemu :/ Do Monachium musielismy ruszyc juz kolo 07:00 bo pierwsza wizyta byla zaplanowana na 08:30. Do Monachium jedzie sie niby godzine ale z doswiadczenia wiedzielismy juz, ze bardzo czesto w okolicy kliniki tworza sie juz korki a i sytuacja parkingowa pod klinika pzostawia wiele do zyczenia i troche rezerwy dobrze jest sobie zaplanowac. Zdazylismy z malym zapasem i czekalismy na spotkanie z pania logopeda. Pierwszy na ogien poszedl Fikaczek a do Tusi pol godziny pozniej przyszla inna pani logopeda. Fikaczek rozpoczal wizyte od 45 minutowego testu, ktory mial pomoc logopedzie ocenic co maly rozumie, z czym ma problem – krotkie czy dlugie zdania, przeszlosc czy terazniejszosc, przyimki i tak dalej … W tym czasie kiedy trwalo badanie, weszlismy z Tusia. Z racji, ze Tusia jest mlodsza, nie mozna u niej bylo wykonac takiego samego testu jak u Fikaczka. Niestety nie bylam przy badaniu bo musialam isc po Fikaczka, pozatym Tusia na dzien dobry pokazala jak umie sie boczyc bo nie chciala odlozyc na miejsce zabawek :P W kazdym razie pozniej sie dowiedzialam od pani, ze badanie odbylo sie raczej w formie zabawy i opinie otrzymamy poczta. Wyniki Fikaczka natomiast lekko mnie zalamaly bo okazalo sie, ze slownictwo i rozumienie u niego sa duzo ponizej jego wieku – mniej wiecej na pozimie 3 -3,5 latka. Pani mi powiedziala, ze oczywiscie to nie koniec swiata, ze gorzej by bylo gdyby przyszedl do nich w wieku 8 lat. Dodatkowo mowila, ze fakt, ze maly od wrzesnia chodzi do specjalistycznego przedszkola, w ktorym ma wiecej zajec logopedycznych i ergoterapie prawie w 100% sprawi, ze w momencie pojscia do szkoly, nie bedzie tych deficytow juz widac. Potwierdzila, ze ma problemy z koncentracja i zapamietywaniem, byl w stanie zapamietac na raz 2 cyfry. Rozumie jedynie krotkie zdania, ze zdaniami rozbudowanymi oraz z przyimkami ma ogromny problem :/ Zalecono mi koniecznie skontaktowac sie z logopeda, ktory malego obecnie prowadzi (powolac sie na centrum w Monachium) i poprosic o zalozenie zeszytu terapeutycznego, w ktorym widzialabym nad czym obecnie pracuje maly i co z nim moge cwiczyc w domu. Gdy skonczylo sie to badanie, czekal na nas pan laryngolog i kolejny wywiad lekarski – jaki przebieg ciazy, czy plamilam w ciazy, jak przebiegal porod, kiedy dziecko zaczelo mowic, czy dziecko choruje czesto, czy chrapie, czy bierze leki, czy cierpi na padaczke lub zapalenie opon mozgowych,w jakim jezyku z nim rozmawiamy w domu, gdzie ma stycznosc z jezykiem niemieckim, jakie terapie ma w przedszkolu i tak dalej (dwa formularze :P). W czasie gdy odpowiadalam na pytania, oboje byli przebadani – musieli tylko cicho siedziec i sprawdzano uszka – wysokosc decybeli tzn jak kazde ucho slyszy, czy sa jakies nieprawidlowosci w budwie ucha itp. U Iwa wszystko bylo w porzadku, u Tusi natomiast za trzy miesiace trzeba bedzie sprawdzic prawe uszko bo mialo badanie wykazalo nizsze wartosci. Lekarz mowil, ze prawdopodobnie zbiera jej sie tam wiecej woskowiny i to moze byc przyczyna. Pozniej czekalo nas badanie sluchu bardziej aktywne ze strony dzieciakow, odbywal sie ono w pokoju akustycznym. Z Fikim poszlam ja a z Tusia – maz. Fiki chetnie zalozyl sluchawki, sluchal pana doktora co ma robic. Pierwszym zadaniem bylo sluchac dzwiekow i wskazanie na kartce odpowiadajacy dzwiekowi obrazek. Obrazkow bylo w sumie chyba z 20 (2 arkusze) – budzik, lyzka, kon, osiol, jablko, drzewo, pilka itp. Fiki wypelnil zadanie bezblednie. Pozniej dostal zestaw kolorowych klockow i za kazdym razem, mial brac po jednym, trzymac przy uchu i jak uslyszy dzwiek, powiedziec, ze uslyszal i wlozyc klocek na stojaczek. Poczatkowo troche mu sie to mylilo ale za 3-4 razem zakapowal o co chodzi. Tu tez byly 2 zestawy – zestaw duzych i mniejszych klockow. Pod koniec zadania bylo widac, ze juz go to troche nudzi bo szybciej wkladal klocki niz slyszal muzyke (pan go mogl kontrolowac). Potem byla Tusia w kolejce – u niej trzeba bylo wykonac test troche inaczej – z ruszajacymi sie i podswietlonymi Kubusiem Puchatkiem i Ernim z „Ulicy Sezamkowej” w glosnikach. To jej sie oczywiscie spodobalo i chciala zeby pan jej to wlaczal. Odglosy tez slyszala i pan mowil, ze chciala chyba pokazac na obrazkach co uslyszala ale nie odwazyla sie. Pozniej szybciej niz planowano (mialo byc o 13:30) przyszli po Fikaczka na badanie EEG i po nim bylismy juz wolni :) Fiki podobno dzielnie zniosl badanie, tatus byl przy nim.

Jesli chodzi o zalecenia, to u Iwa musimy do niego mowic krotkimi zdaniami, utrzymywac kontakt wzrokowy, tlumaczac cos jak nalezy cos wykonac, musimy tez uzywac kontaktu wzrokowego, duzo go chwalic, powtarzac opis wykonywanej czynnosci. Podobnie mamy postepowac z Tusia np. gdy ona mowi „mleczko”, to powiedziec do niej np”O Leti jest glodna i chce sie napic mleczka,tak?”, „Zaraz pojdziemy razem zrobic mleczko i Letusia sie napije mleczka”. Jesli dziecko z kolei cos zle wymowi, to absolutnie nie mamy mu mowic, ze zle powiedzialo, tylko powtorzyc po dziecku prawidlowo.

Kolejne kontrole jak pisalam wczesniej za 3 miesiace – kontrola uszka u Tusi, za 9 miesiecy Fiki i Leti znow kontrola u neurologa Dr Vojty i pani psycholog Dr Boie. Zobaczymy czy indywidualne terapie w nowym przedszkolu zaczna przynosic w koncu oczekiwane efekty bo niestety pani logopeda dzis nie ukrywala, ze rok terapii w centrum wczesnego wspierania (tam Fiki byl skierowany juz w przedszkolu i odwiedzal logopede raz w tygodniu) byl zmarnowany…

Jak pisałam wcześniej u Tusi zalecono powtórne badanie słuchu. Dzisiaj całą rodzinką pojechaliśmy do przychodni. Najpierw na fotelu zasiadł Fikaczek i nawet powiedział pani doktor dlaczego do niej przyszedł – bo go boli brzuszek :P i uszko. faktycznie wczoraj wieczorem się skarżył i miał lekką gorączkę ale po ibupromie czuł się lepiej, ba u pani doktor wręcz tryskał energią :P Dał sobie zajrzeć do uszu, nosa i gardła. Na szczęście zapalenie ucha to nie było ale złapał lekką infekcję wirusową i 3 dni lepiej żeby został w domu. Potem siadła Tusia, musiała na kolanach u taty i nawet dobrze zniosła badanie, potem poszła na badanie słuchu do pomieszczenia obok. Wynik bdb a więc nie mamy się co martwić :)

Witam po krótszej przerwie … Po kontroli w Centrum Dziecka w Monachium do męża zadzwonił osobiście Dr. Vojta i powiedział, że byłoby dobrze powtórzyć badanie słuchu, ponieważ test wykonany w centrum wyszedł niejednoznacznie. Dokładnie, jak napisano w opinii, w jednym uchu pomiar był częściowo możliwy, natomiast w drugim uchu – niemożliwy do wykonania. Oczywiście jak nas zapewniono, taki wynik nie oznacza problemu ze słuchem, czasami po prostu badanie, mimo, że wykonane gdy dziecko jest spokojne (a Tusia spała podczas niego:P), dają niejednoznaczny obraz. Z racji, że mamy spory kawałek do Monachium, zalecono wizytę kontrolną w okolicy.W poniedziałek mamy termin i zobaczymy … Godzina 18:15 nie sądzę, aby była dobrą godziną bo mała może marudzić ale inaczej się nie da. Zobaczymy … O wynikach poinformuję!


  • RSS