mamawniemczech blog

Na moim blogu opisuję codzienne życie mamy w Niemczech. Jestem dumną mamą chłopca i dziewczynki. Serdecznie zapraszam na mojego bloga! Komentarze mile widziane!

Wpisy z tagiem: dziecko

Dzisiaj temat leworęczności. Nasz Fikacz jest  (najprawdopodobniej) leworęczny, opiekunki w przedszkolu zasugerowały, że dobrze by było, gdybym przyszła na spotkanie dla rodziców poświęcone właśnie temu tematowi. Dzisiaj wieczorem pojechałam więc. Wykład prowadziła dyplomowana pani biolog, która przekwalifikowała się na doradcę w przychodni zajmującej się osobami leworęcznymi. Z trwającego prawie 2 godziny spotkania, na którym pojawiło się około 30 osób, dowiedziałam się m.in. że leworęczność można w sumie już zauważyć u rocznego dziecka – obserwujemy, którą ręką częściej spontanicznie sięga po zabawki i jeśli chodzi o jedzenie (nie używając sztućców), którą ręką sięga np. jedząc frytki. Zazwyczaj w wieku 4 lat, jeśli dziecko używa lewej ręki, rzadko zdarza się przejście na prawą a jeśli używa obu rąk tak samo często i nie można jednoznacznie określić czy jest prawo- czy leworęczne, to zalecane jest przeprowadzenie testu. Przedstawiono nam również różne przydatne i nieprzydatne leworęcznym rzeczy, mogliśmy sami spróbować jak się tnie osobie praworęcznej nożyczkami dla osoby leworęcznej, pokazano nam jak dobrze przygotować dla dziecka miejsce do nauki – po lewej stronie szuflady biurka, na biurku przybory do pisania po lewej stronie a oświetlenie – po prawej, ewentualnie na wprost, na biurku specjalna podkładka, na której namalowano „krzywy” kąt – w tym miejscu dziecko powinno ułożyć kartkę (leży ona wtedy ukośnie) – pozwala to na uniknięcie nieprawidłowego trzymania przyboru do pisania (dziecko mając kartkę prosto przed sobą i pisząc lewą ręką nie dość, że sobie zasłania tekst, to dodatkowo przesuwając po nim rekę, rozmazuje, dlatego aby to „obejść”, próbuje w taki sposób pisać, że w bardzo nienaturalny sposób wygina nadgarstek w łuk aby móc pisać i jednocześnie widzieć pisany tekst). 

Lekarze … :/

Brak komentarzy

Po wczorajszej wizycie u lekarki (nie powtórzono jej badania krwi a konkretnie nie powtórzono testu na enzym ASPAT i ALAT, które mała miała kilka miesięcy temu dosyć podwyższone), postanowiłam pójść do lekarza ogólnego aby ten spróbował pobrać krew mojemu dziecku. Pediatra próbowała wczoraj z żyły a nie z palca jak zrobiono to w zwykłym laboratorium w Polsce. Niestety ani z jednej ani z drugiej żyły się nie udało :/ Lekarka nawet mi powiedziała, że te wyniki nie mają większego wpływu na rozwój małej ale w domu poczytałam trochę o tych enzymach i między innymi dowiedziałam się, że ich podwyższony poziom może wsakzywać na chorobę wątroby lub mięsni, co moim zdaniem tłumaczyłoby problemy małej z wstawaniem, nie mówiąc o chodzeniu! Mała się dopiero obróciła z plecków na brzuszek w wieku 8 miesięcy i oczywiście lekarki to nie niepokoiło :/ Po rozmowie z koleżanką, której mam jest pielęgniarką i która mi powiedziała, że takim małym dzieciom pobiera się zawsze z palca krew. Poszłam więc dziś na badanie krwi z małą. Oczywiście znów usłyszałam „z żyły” no ale nic – na wizytę do kliniki dziecięcej, gdzie wykonuje się takie pobieranie krwi (nie wiem czemu!) nie miałam ochoty i czasu. W końcu po 20 minutach udało się pobrać próbkę krwi :) Lekarka jednak porozumiała się z naszą pediatrą i poprosiła o zaniesienie do niej próbki i wysłania jej do laboratorium. Poszłam, zaniosłam i dostałam jeszcze skierowanie, które musiałam zanieść tam gdzie byłam rano na badaniu krwi. Mam nadzieję, że w poniedziałek-wtorek dostanę dobre wyniki krwi :D.

Ten ważny w życiu każdej mamy dzień, jest obchodzony w Niemczech w zależności od tego kiedy wypada Wielkanoc i jest to zawsze niedziela, w tym roku było to 9 maja. Osobiście sama nie świętowałam tego święta tutaj bo mój synek ma dopiero 2,5 roczku :) Ale w żłobku, który odwiedza mój Fikaczek, dzieci robią razem z opiekunkami prezenty dla mam – dostałam wspaniały obrazek własnoręcznie wykonany przez mojego synka. W gazetach pojawiają się oczywiście różne oferty dla mam – kupony na kolacje w restauracji, która oferuje specjalne menu, kupony do kosmetyczki, reklamy kwiaciarni. Może w przyszłości dostanę coś takiego od synusia :)

Witam wszystkich!


Pisanie blogow staje sie coraz bardziej popularne, pomyslalam-sprobuje i ja :) Zalozenie nie bylo trudne, wrecz dziecinnie proste, tak wiec zaraz postanowilam umiescic moja pierwsza notatke. 
Zapewne wchodzacy na bloga chcieliby wiedziec z kim maja do czynienia i po co chce blogowac, a wiec krotko o mnie:
Mam 29 lat, pochodze z Gliwic a obecnie od 3 lat mieszkam w Niemczech, gdzie poki co zajmuje sie wychowywaniem 2-letniego synka i oczekuje na narodziny coreczki. Chcialam zalozyc bloga poswieconego informacjom na temat zycia codziennego w Niemczech, wychowania dzieci. Bardzo zalezaloby mi na tym aby moc wymieniac sie informacjami z osobami, ktore znajduja sie w podobnej sytuacji jak ja – mieszkaja z daleka od ojczyzny, maja dziecko/dzieci lub aktualnie na nie oczekuja i czuja sie lekko zagubione. Chetnie wymienie sie posiadanymi informacjami, podziele sie doswiadczeniem zwiazanym z porodem, wychowaniem i pielegnacja dziecka. Serdecznie zapraszam!



  • RSS