mamawniemczech blog

Na moim blogu opisuję codzienne życie mamy w Niemczech. Jestem dumną mamą chłopca i dziewczynki. Serdecznie zapraszam na mojego bloga! Komentarze mile widziane!

Wpisy z tagiem: Heilpedagogin

We wtorek mój Fikaczek znów był u terapeutki. Z racji, że logopeda, do którego mały chodzi w poniedziałki 5 tygodni będzie w sanatorium, Heilpedagogin przejęła część jej obowiązków i między innymi ćwiczy z małym wymawianie „r” :P

Kiedy go odebrała, dowiedziałam się, że mały ma dość duże braki w słownictwie. Dostałam listę około 15 wyrazów. Terapeutka w książce z obrazkami pokazywała na przykład różne zabawki czy przedmioty codziennego użytku to rozpoznane było auto, pies i chyba lampa. Gdy były zebra i lew to mały nazwał je Marty i Alex :P Pani mi zapisała w co mały chętnie gra i jakie książki lubi – podam dalej, gdy ktoś będzie mnie pytał co kupić małemu pod choinkę, czy na urodziny. Terapeutka zwróciła uwagę, że mały bardzo niechętnie do tego zadania podszedł, bo czuje, że ma braki i mu nie wychodzi. Jest za to bardzo spostrzegawczy, bardzo dobrze wyszukuje na obrazkach elementy. Skontatowałam się z chrzestnym małego i przekazałam mu jakie gry i książki wchodzą w grę i zobaczymy co uda mu się wyszukać. Od prababci na pewno dostanie grę „Tempo kleine Schnecke!” czyli „Szybciej mały ślimaku!” – wyścig ślimaków, który pomaga w nauce kolorów.

Jak co czwartek przyszła do nas do domu terapeutka do Letusi. Tym razem musiałam poprosić inną mamę w przedszkolu Fikaczka, żeby mi go do domu podrzuciła (Fikaczek ma w sąsiedztwie kolegę w tym samym przedszkolu ale w innej grupie). Był to eksperyment bo mały nigdy nie chce z nikim jeździć autem, tylko naszym i najlepiej tylko z mamą. Niestety to jest nie zawsze możliwe. Odebrano go wcześniej bo już o 12:30 i maly z płaczem przyszedł ale przezwyciężymy i to myślę :P Nie mam innego wyboru po prostu – terapeutka przychodzi o 14:00 a jak mam fikaczka wcześniej odebrać, to z drzemki małej nici i potem tylko rozdrażniona jest …

Wracając do terapii, po godzinnej sesji razem z Fikaczkiem zeszliśmy z góry (zawsze idziemy do pokoju małego żeby nie przeszkadzać, mała bez problemu zostaje na dole) i pani mi powiedziała, że nie jest łatwo bo mała ma bardzo silną osobowość i chce robić tylko to co jej się podoba :P Powiedziała mi też, że godzina to duży wysiłek dla dziecka, bo musi się koncentrować. Widać to u Tusi wyraźnie – na początku jest chętna do zabawy i zainteresowana ale z czasem dochodzi do spadku koncentracji i mała się nudzi proponowanymi zabawkami czy książeczkami. Pani udało się ją zainteresować układaniem według wielkości gwiazdek i zabawą na piłce (dla trenowania równowagi). Nie zdążyła tylko pokazać jej gry „Memo” ale ja dziś wybrałam dla niej kilka par obrazków ze zwierzątkami i nawet była zainteresowana i jedną parę znalała :)

Co do opinii o Tusi, którą dałam terapeutce, ustaliłyśmy, że zostajemy przy logopedii zamiast ergoterapii (terapia kładzie nacisk na ćwiczenia motoryczne) a terapeutka Heilpedagogin może z nią takie ćwiczenia też robić. Trzech specjalistów byłoby za dużo dla dziecka w jej wieku. Już teraz ma 3 dni w tygodniu wypełnione terminami – poniedziałek z Fikaczkiem logopedę, w środę Kinderpark – z dziećmi bez mamy przez 2,5 h no i w czwartki Heilpedagogin. Myślę, że to wystarczy jej w zupełności.

Kinderpark

Brak komentarzy

Moja Tusia, jak mi zalecono w klinice, zaczęła chodzić na tzw. Kinderpark (raz w tygodniu dwie mamy zajmują się przez 2,5 h maluchami w zamian za drobną opłatę) przy naszym kościele. Z racji, że tydzień temu w środę było wolne (Dzień Zjednoczenia Niemiec), mała miała dość długą przerwę. Oddając ją, miałam trochę obawy czy zostanie po tak długiej przerwie. Jednak mała zainteresowała się co ma na drugie śniadanie spakowane do torby i zabrała się za pałaszowanie a ja bez zbędnych pożegnań, po prostu wyszłam. O 11:00 (po 2,5 h) odebrałam ją i jak mi panie mówiły, nie było żadnego problemu :) Jeśli chodzi o zabawę, bawiła się „obok” dzieci ale to normalne w tym wieku jeszcze. Wczoraj przekazałam opinię o Leti z Centrum Dziecka w Monachium Heilpedagogin, która się Tusią zajmuje. Tak samo przekazałam te info do przedszkola Fikaczka, bo psycholog z Centrum proponuje umieszczenie Tusi w grupie integracyjnej gdy mała pójdzie od września do przedszkola. Z racji, że nie ma tam zbyt dużo wolnych miejsc, postanowiłam już teraz się postarać o miejsce. Zobaczymy co z tego wyjdzie.Co do rozwoju mowy, Letusia ładnie mówi już: „Iwo”, „daj”, „gdzie”, „co”, „kaka”-kotek i piesek i „am am”.


  • RSS