mamawniemczech blog

Na moim blogu opisuję codzienne życie mamy w Niemczech. Jestem dumną mamą chłopca i dziewczynki. Serdecznie zapraszam na mojego bloga! Komentarze mile widziane!

Wpisy z tagiem: Kinderpark

Dzisiaj jak co środę, Tusia poszła na 2,5 godziny do dzieci do tak zwanego Kinderparku. Dzisiaj dzieci robiły samodzielnie maski karnawałowe :) Tusia też zrobiła. Panie mówiły, że chętnie naklejała ale też równie chętnie odklejała naklejone ozdoby i tak w kółko :)

Oto jej dzieło:

Kinderpark

Brak komentarzy

Moja Tusia, jak mi zalecono w klinice, zaczęła chodzić na tzw. Kinderpark (raz w tygodniu dwie mamy zajmują się przez 2,5 h maluchami w zamian za drobną opłatę) przy naszym kościele. Z racji, że tydzień temu w środę było wolne (Dzień Zjednoczenia Niemiec), mała miała dość długą przerwę. Oddając ją, miałam trochę obawy czy zostanie po tak długiej przerwie. Jednak mała zainteresowała się co ma na drugie śniadanie spakowane do torby i zabrała się za pałaszowanie a ja bez zbędnych pożegnań, po prostu wyszłam. O 11:00 (po 2,5 h) odebrałam ją i jak mi panie mówiły, nie było żadnego problemu :) Jeśli chodzi o zabawę, bawiła się „obok” dzieci ale to normalne w tym wieku jeszcze. Wczoraj przekazałam opinię o Leti z Centrum Dziecka w Monachium Heilpedagogin, która się Tusią zajmuje. Tak samo przekazałam te info do przedszkola Fikaczka, bo psycholog z Centrum proponuje umieszczenie Tusi w grupie integracyjnej gdy mała pójdzie od września do przedszkola. Z racji, że nie ma tam zbyt dużo wolnych miejsc, postanowiłam już teraz się postarać o miejsce. Zobaczymy co z tego wyjdzie.Co do rozwoju mowy, Letusia ładnie mówi już: „Iwo”, „daj”, „gdzie”, „co”, „kaka”-kotek i piesek i „am am”.

W zeszłym tygodniu Tusia znów miała kontrolę w Centrum Dziecka w Monachium. Dzień był rozplanowany baardzo szczegółowo. Zaczęło się o 9:00 u pani psycholog, potem o 10 konstrola u neurologa – Dr. Vojty, potem badanie słuchu i na koniec badanie EEG, które na szczęście było na 13:00 zaplanowane a że mała koło 12 zaczęła być śpiąca, na badaniu pięknie zasnęła:) Powiedziano nam, że gdyby nie spała, nie dałoby się wykonać badania. Na szczęście ani psycholog ani neurolog nie znaleźli nic niepokojącego. Pani psycholog oceniła poziom Tusi na ok 21 miesięcy (mała ma obecnie 26) ale nie jest to jakieś straszne opóźnienie. Zaleciła w zamian za chodzenie do żłobka (niestety nie udało nam się jej zapisać, bo nie pasowały mi godziny odbierania) chodzenie do tzw. Kinderparku i do Heilpedagoga. Kinderpark to cotygodniowe spotkania dzieci i rodziców w przykościelnych (najczęściej) salkach. W zależności od wieku dziecka, możliwe jest zostawienie malucha pod opieką na określony czas, najczęściej około 3 godzin. Myśmy poszły dziś pierwszy raz na zapoznanie się. Tusia bez problemu została z opiekunkami na całą godzinę. Za tydzień zostanie na 2 aż się całkiem przyzwyczai do nowego miejsca. spotkania takie mają nauczyć dziecko funkcjonowania w grupie, co jest bardzo dobre zanim dziecko pójdzie do przedszkola. Żłobek pełni podobną funkcję ale wiadomo jak to jest z miejscami, nie wspominając o kosztach. Tutaj płacę 3 euro za 3 godziny opieki i wiem, że małej się podoba i jest wśród dzieci. Co do Heilpedagoga, to jest to jeden z zawodów, które oprócz logopedów, psychologów itp, wystepuje w placówce wczesnego wspierania rozwoju u dzieci i młodzieży. Nasz Fikaczek odwiedza taką specjalistkę, w szkole przy przedszkolu. Osoba taka poprzez zabawę z dzieckiem wspiera jego rozwój. Nasz Fikaczek na przykład świetnie z nią „ćwiczył” kolory (ma z tym problem i to i po polsku i niemiecku, trochę miesza nazwy). grali w danym dniu w 3 gry planszowe mające coś wspólnego z kolorem. Spotkanie takie trwa godzinę. Następne nasz synek odbędzie w przedszkolu a Tusia przyjdzie na sesję gdy Fikaczka odbiorę z przedszkola. Zobaczymy jak jej się spodoba. W marcu czeka nas kolejna kontrola …


  • RSS