Odkąd urodziłam dzieci moje włosy się pogorszyły – szybciej się przetłuszczają a końcówki suche :/ Nie lubię i nie mogę nawet kupować wszelkiego rodzaju kosmetyków cudów, ktoe obiecują wygładzenie czy poprawę wyglądu włosów, gdyż jestem uczuleniowcem i jak już wejdę do drogerii to godzinę czytam składniki kosmetyków :/ Dzisiaj więc korzystając z tego, że mam nieco więcej czasu, postanowiłam poszukać w Internecie domowych maseczeki odkryłam maseczkę-żel z siemienia lnianego – super bo mam tego w domu pod dostatkiem i nikt nie korzysta …. Przepis znalazłam tutaj

Potrzebujemy

szklankę wrzącej wody

1-2 łyżki siemienia (ja dodałam dość sporo)

Zalewamy niezmielone siemię wrzątkiem i wg przepisu gotujemy je około 5 minut ale w innym artykule wyczytałam aby gotować około 15. Następnie na drobnym sicie przesedzamy – ziarenka zostają na sitku a to co namspływa to właśnie taki żeliksiemieniowy. Studzimy go trochę i nakładamyna nieumyte włosy, owijamy folią i ręcznikiem i trzymam 20-30 minut, najstępnie spłukujemy i myjemy szamponem. Podobno efekt super – odżywione włoski! Jestem ciekawa efektu.