mamawniemczech blog

Na moim blogu opisuję codzienne życie mamy w Niemczech. Jestem dumną mamą chłopca i dziewczynki. Serdecznie zapraszam na mojego bloga! Komentarze mile widziane!

Wpisy z tagiem: wydmuszki

Wczoraj przeglądając Facebooka, natrafiłam na ciekawy eksperyment dla dzieciaków. Moje pociechy uwielbiają takie sprawy :) Oczywiście teraz w sklepach z zabawkami można dostać całą serię takich cudeniek ale pytanie po co, skoro można wiele rzeczy przygotować samemu w domu a dzieciaki bardzo chętnie uczestniczą w takiej nauce.

Wczoraj na tapecie była domowa hodowla kryształów (źródło: http://www.genialetricks.de/bunte-eier/)

Do wykonania eksperymentu potrzebujemy:

- wydmuszki (mogą być też puste skorupki po robieniu jajecznicy)

- klej

- pędzelek

- ałun w proszku (potasowy kryształ)

- gorąca woda

- farbniki spożywcze

Wykonanie:

Zagotowujemy wode (2 szklanki) i wsypujemy do niej 3/4 szklani ałunu, następnie dodajemy barwnik spożywczy. Oczywiście jeśli chcemy zrobić różnego koloru kryształy, rozdzielamy płyn do miseczek i wtedy dodajemy wybrane kolory. Smarujemy pędzelkiem zamoczonym w kleju wnętrze skorupek. Wkładamy skorupki do wody (muszą być zanurzone w wodzie). Po 15 godzinach wyciągamy skorupki i obserwujemy, czy wytworzyły się na nich kolorowe kryształy.

Miłej zabawy

U nas po 15 godzinach pojawiło się trochę kryształków, niestety nie tyle ile na video z youtuba, myślę, że dlatego, że dodałam za mało ałunu. jak dojdę do ładu z pocztą na komputerze, to wrzucę fotkę.

 

Niestety nie miałam aż tyle ałunu więc zagotowałam szklankę wody, rozdzieliłam do miseczek, dodałam farbniki. Jednak skorupki nie były zanurzone, więc podolewałam wody, nie wiem czy to nie zepsuło eksperymentu :(

Dotychczas uraczałam czytelników mojego drugiego bloga www.mojescrapy.blog.pl własnoręcznie zrobionymi kartkami wielkanocnymi metodą scrapbooking. Dzisiaj z okazji nadchodzących Świąt Wielkanocnych, chciałam pochwalić się dziełem plastycznym mojego syna, które zrobił w przedszkolu:

A tak całość prezentuje się na moim bonsai, które dostałam od męża:

 

Dzisiaj natomiast piekłam mazurka według przepisu ze strony:


http://kuchniaprzedewszystkim.blox.pl/2010/04/Mazurek-migdalowy-z-musem-czekoladowym.html

Robiłam go dwa lata temu pierwszy raz i wyszedł przepyszny. Przepis zmodyfikowałam o nałożenie na sam wierzch masy marcepanowej.

A oto mazurek przed i po dekoracji:

Do dekoracji użyłam kolorowych posypek do lodów i ciastek z LIDLA.


  • RSS